Informatycy muszą chyba lubić wymyślanie dziwnych określeń na coraz to nowe funkcje i możliwości udostępniane użytkownikom. Do takich określeń należy cloud computing – dziś już mocno rozpowszechnione, choć jeszcze kilka lat temu dla wielu osób niezbyt zrozumiałe.

Uważam, że wymyślenie określenia chmura i przetwarzanie w chmurze było genialne. Właśnie dlatego, że to przetwarzanie odbywa się w jakimś trudnym do określenia miejscu, które na diagramach często ma postać chmurki.

Dziś właściwie nie trzeba już sobie zawracać głowy kupowaniem sprzętu, licencji na oprogramowanie czy pamięci masowej ani zatrudnianiem administratora infrastruktury informatycznej — wszystko jest lub może być dostępne w chmurze. Jest tyle różnych usług i rozwiązań chmurowych, są chmury publiczne, prywatnehybrydowe, aż trochę zaczyna boleć głowa. Na szczęście nie ta w chmurze…