Sztuka epistolografii powoli zanika, dziś preferowane są krótkie, skondensowane teksty przesyłane za pomocą urządzeń elektronicznych, a nie tradycyjną pocztą.

Pisząc wiadomość na komórce czy na komunikatorze, często skracamy liczbę wpisywanych znaków, wstawiając np. 3 zamiast „trzy” w zwrocie „trzymaj się” (3maj się) czy używając akronimów rozpowszechnionych w internecie, takich jak IMHO (in my humble opinion). SMS-y i komunikatory z natury rzeczy wymagają krótkich form, ale poczta elektroniczna już tak nie ogranicza, można więc rozwinąć skrzydła. Tylko czy powinniśmy pisać wiadomości e-mail, e-maile, maile czy może mejle (a w liczbie pojedynczej mejla czy mejl)? Zdania językoznawców w tej kwestii też są podzielone: w książce „Wszystko zależy od przyimka” profesor Markowski stwierdził, że mówi mail, a profesor Bralczyk opowiedział się za formą mejl. Co zwycięży? Czas pokaże.